Dzień w Muzeum Narodowym w Lublinie. Wystawa prehistoryczna

 

       Czasem zdarzają się wolne wejścia do Muzeum Narodowego, więc skorzystałam w ubiegłym roku z takiej możliwości. Obejrzałam stałe wystawy (jakoś oczywiście dziwnym cudem te "najnowsze" były w trakcie zmiany ekspozycji 😒); zrobiłam parę fotek ciekawszych okazów i znów spóźniłam się na ostatnie wejście do baszty, gdzie jest Kaplica Trójcy Świętej a w niej XV wieczne freski! Mieszkam w tym mieście całe swoje cholerne życie i ani razu ich nie widziałam. WSTYD!








        Ta figurka gliniana na górze to podobno jeździec na koniu. Nie wiem jak wam, ale mnie to raczej przypomina dinozaura! Kto wie może jednak niektóre "teorie spiskowe" są prawdziwe i Starożytni Kosmici odwiedzali Ziemię a w czasach człowieków nadal chodziły po ziemi dinozaury? Podobno odkryto ślady stóp ludzkich obok odcisków dinozaura na jednej warstwie geologicznej w jakieś skale, co wg archeologów jest "dziejowo" niemożliwe, bo te 2 gatunki dzielą miliony lat! Na murach kompleksów świątynnych czy pałacowych w Ameryce Południowej też są wizerunki dinozaurów pokazanych obok ludzi (jakby były zwierzakami żyjącymi pośród ówczesnych plemion) - zainteresowanym polecam serie "Ancient Aliens" (Starożytni Kosmici) na kanale Focus lub History 👽😉

       Mnie zastanawia dlaczego ten koń ma tak grube nogi i wygięty ogon, ale może to po prostu kiepski warsztat artysty? Sorry, ale zanim pojawił się na świecie Michał Anioł, to chyba tylko starożytni artyści mieli się czym pochwalić. O prehistorycznych niewiele wiadomo.






Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.